Rock Music Association




No i gwiazda wieczoru – LAO CHE ! Zespół, który na żywo wypada o niebo lepiej niż na płycie – a to cenię w muzykach najbardziej.






My, co żyjemy byle jak,
my, którym się nie szczęści,
z radością powitamy znak.,
znak zaciśniętej pięści.







Dawno nie byłam na tak świetnym koncercie. Na scenie czysta energia, a publiczność to już sam żywioł :) A mnie momentami ciarki przechodziły po plecach, choć i nóżki nie mogły ustać w miejscu przy niektóych piosenkach ;)
Utopię waszą utopię.
Utopię w potopie.
Zarządzam pełne zanurzenie!

