
Ale nie umrą moje wspomnienia beztroskich dni, gdy szalałam po pokoju przy dźwiękach jego muzyki. Jak łzy stawały mi w oczach, gdy oglądałam jego “Earth song” – do dziś dziwnie ściska mnie w środku, gdy widzę ten teledysk.
I mimo, że później mój gust muzyczny odbiegł daleko od muzyki POPularnej, nie mogę zaprzeczyć Jackson’owi talentu w swoim gatunku – do melodii, rytmu, tańca.
Smutne, że ktoś znowu zarobi na czyjejś tragedii. Smutne, że choć tylu mianowało się jego przyjaciółmi, nikt nie pomógł wyjść mu z bagna, w które zabrnął.

